dkl

GRY

wtorek, 30 kwietnia 2013

Faza na kauczuk

Od kilku tygodni jestem uzależniona od piłeczek kauczukowych. Po prostu coś takiego w nich jest, że nie mogę się oprzeć, aby nie kupić kilku. Za każdym razem, kiedy wchodzę do sklepu, zatrzymuję się przy automacie do piłek. Dzisiaj sprzedawczyni w stokrotce się wkurzyła i nie chciała rozmieniać mi pieniędzy na złotówki. Cóż  - trudno się mówi. Skoro nie chcą zarobić na piłeczkach, to znajdę sobie nowe miejsce. Piłeczkowo - kauczukowa faza dopadła nie tylko mnie. Chorobą tego uzależnienia padła głównie Patrycja. Wolę nie liczyć, ile złotówek przetraciła już na piłkach.. xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz